Wsparcie rodzin

Bardzo długo dojrzewaliśmy do tego, by rozpocząć pracę z rodzinami i zdecydować się, by towarzyszyć nie tylko dzieciom, ale również ich rodzicom. Na przestrzeni kilku lat udało się wypracować konkretne formy wspierania rodzin. O nich króciótko poniżej.

Modlitwa
Rodziny zawsze mogą na nią liczyć. Czasem nie można pomóc inaczej, jak tylko prosząc o „BOSKĄ INTERWENCJĘ”.
W intencjach rodzin modli się  kapelan Stowarzyszenia –  ks. Piotr , Zarząd i zaproszone przez niego osoby.  Rodziny modlą się też za siebie nawzajem.

Anioł Stróż – Przyjaciel rodziny
Proponowany jest rodzinie wówczas, gdy potrzebne są przynoszące ukojenie relacje i więzi. Rodzina otrzymuje wówczas informacje o projekcie i czas do namysłu, czy chce przyjąć pod swój dach Anioła… Jeśli wyraża taką wolę, pierwsze spotkanie z Nim organizowane jest na neutralnym gruncie (np. w salce przy parafii). Rodziny, a zwłaszcza dorośli zapoznają się, wypowiadają wzajemne oczekiwania i ustalają zasady współpracy. Następne spotkania odbywają się zazwyczaj w domu zainteresowanej rodziny.

Rekolekcje
Pomysł na ich zorganizowanie w formie trzydniowego wyjazdu był odpowiedzią na potrzebę odnalezienia sensu, nadziei i siły do przeżywania czasem przerażająco trudnej codzienności. Pomyśleliśmy, że skoro dzielimy się z rodzinami naszym czasem, umiejętnościami, różnymi przedmiotami, to możemy też spróbować podzielić się wiarą w Boga, który przecież jest dla nas źródłem siły i nadziei. Wtedy jeszcze zupełnie nie mieliśmy pomysłu, jak to ma wyglądać. Byliśmy jednak pewni, że nie chodzi nam o wtłoczenie ich w ramy zewnętrznej pobożności, skoncentrowanej na odbywaniu praktyk religijnych, po to, by kupić sobie u Pana Boga ochronę przed kolejnymi problemami. Zapragnęliśmy o wiele więcej, a mianowicie, by doświadczyli, że są kochani przez Boga i by zaczęli z Nim budować relację opartą na miłości i zaufaniu.

Pierwsze rekolekcje zostały zorganizowane w 2011r. w Brennej Leśnicy. Wzięło w nich udział 107 osób – rodzice i dzieci związane z placówką w Rudzie. Od tej pory w każdym roku przynajmniej dwa razy rodziny mają okazję wyjechać na rekolekcje. Poniżej świadectwa rodziców uczestniczących w pierwszym wyjeździe:

Moje wrażenia z rekolekcji są trudne do opowiedzenia, a co dopiero do opisania. Na początku nie chciało mi się uwierzyć, że tyle czasu będziemy spędzać w kaplicy. Z czasem jednak (bardzo krótkim) zaczęło mi się podobać i chętnie słuchałam co opowiadał ksiądz Jacek i Ekipa z Gdyni. Zawsze myślałam, że Kościół jest, bo jest, ale to co słyszałam na rekolekcjach wszystko we mnie poprzewracało i chyba zaczęłam trochę inaczej myśleć o Kościele i Panu Jezusie. Było tam po prostu niesamowicie i trudno mi jest to opisać. Największe wrażenie zrobiła na mnie jedna pani, która kiedyś bardzo chorowała, a za sprawą modlitwy po prostu stał się cud. Ta pani dziś jest cała i zdrowa. Nigdy nawet nie wyobrażałam sobie, że kiedyś będę myśleć w jakimś nawet najmniejszym stopniu o Kościele, ale teraz chyba zaczęłam i nawet jest to fajne. Chciałabym jeszcze raz przeżyć takie rekolekcje. Myślę, że teraz będę miała jakąś wewnętrzną siłę, która pozwoli mi właściwie we mnie wszystko poukładać. Wioletta

 

Na rekolekcje zostaliśmy zaproszeni przez wychowawców ze świetlicy. Szczerze mówiąc, to byłam trochę zła, bo nie chciało mi się jechać, a coś mnie tam ciągnęło. Teraz wiem, że to Jezus mnie tam zaprosił, abym jeszcze mocniej Go kochała, jeszcze bardziej zbliżyła się do Niego i Mu zaufała. Pomimo tego, że musiałam zerkać na moje dzieci w kaplicy (bo nie chciały zostać z opiekunkami), to bardzo mocno czułam obecność Jezusa. Pierwszy raz ujrzałam modląc się, krzywdę, jaką mi wyrządzono i jaką ja wyrządziłam innym. Przez kilka minut tak bardzo czułam obecność i ciepło od Pana naszego. Te rekolekcje bardzo zmieniły moją miłość do Jezusa. Tam pierwszy raz płakałam nie patrząc na innych. Płakałam ze szczęścia i z bólu, bo wcześniej odwróciłam się od Jezusa. Podczas jednej modlitwy ksiądz powiedział, że kto chce może podejść do krzyża i dotknąć Go, oddając Panu Jezusowi wszystkie swoje grzechy. Wtedy poczułam coś dziwnego, bardzo chciałam jeszcze więcej czuć Pana w sercu i tak mocno Go chwyciłam, że odpadła Mu noga. Ale nie przejęłam się tym zbytnio, choć kiedyś bardzo by mnie to zawstydziło. Krótko mówiąc, teraz wiem, że pomimo tego, iż życie mocno mnie próbuje, to Jezus nas, to znaczy mnie i moje dzieci kocha, obojętnie jakie grzechy popełniamy, to On nas kocha i nigdy nie opuści. Obyśmy tylko my – rodzice i dzieci nie opuścili Pana naszego i Mu ufali. Te trzy dni bardzo zmieniły moje życie. Łatwiej mi walczyć ze złym, który namawia mnie do złych myśli i uczynków. Teraz potrafię mu powiedzieć, że ma mi dać spokój, bo kocham i ufam Jezusowi i chcę być przez Niego prowadzona. Anna

 

Spotkania dorosłych w ważnych sprawach
Odbywają się zazwyczaj w mieszkaniu rodziny. Uczestniczą w nich rodzice (razem lub oddzielnie) oraz osoba, którą proszą o pomoc. Czasem jest to wychowawca , czasem ksiądz, czasem psycholog, czy też inne osoby mogące wesprzeć w rozwiązaniu danego problemu. Osoby potrzebujące wsparcia zgłaszają się  do kierownika placówki i wraz z nim decydują o tym z kim chcą się spotkać. Spotkania te nie są terapią, choć często przynoszą ulgę i stanowią początek procesu leczenia wewnętrznych zranień. Służą do nazwania problemu i wspólnego szukania rozwiązań. Gdy osobą pomagającą jest ksiądz, dotykają również sfery ducha. Zawsze rozmowa z kapłanem i udzielone przez Niego błogosławieństwo przywraca nadzieję. Ludzie odzyskują siły do życia. Kiedyś ludzie mieli przyjaciół, którzy pomagali rozwiązywać najtrudniejsze problemy, towarzyszyli i dawali wsparcie. Dzisiaj wielu ludzi jest osamotnionych, szuka pomocy u psychologów i terapeutów. Stowarzyszenie pragnie swoją posługą wskazywać na moc przyjaźni i ludzkich więzi. Spotkanie te mają więc charakter i klimat rozmowy przyjaciół, w której jedna z osób jest w potrzebie, a druga spieszy by jej pomóc.

 

Pomoc materialna
Organizowana jest wtedy, gdy do Stowarzyszenia dotrze sygnał, że rodzina znajduje się w trudnej sytuacji finansowej (gdy nie ma w domu jedzenia, opału, gdy dzieciom brakuje odzieży, przyborów szkolnych, gdy rodzicom nie starczyło na wykupienie recept, gdy rozpadło się w domu jedyne łóżko, itp.). Wówczas poszukujemy sponsorów, którzy chcieliby w konkretny sposób wesprzeć dane dziecko, czy rodzinę. Na szczęście znajdują się tacy ludzie, którzy są gotowi podzielić się z innymi. Pomoc ta przekazywana jest w dyskretny sposób, z następującym zobowiązaniem: „Znalazł się ktoś, kto bardzo chciał pomóc Waszej rodzinie, przekazał środki na … Ten człowiek ma jedną prośbę, byście najszybciej jak się da zrobili coś dobrego dla innych” (w ten sposób realizowana jest zasada: „podaj dalej…”, a ludzie mają poczucie, że pomimo ubóstwa mają coś do zaoferowania innym).

 

Wolontariat
Jest bardzo skutecznym sposobem… pomagania. Dorośli proszeni o pomoc i angażowani do różnych zadań czują się potrzebni. Doświadczając wdzięczności odbudowują wiarę w siebie, poczucie sprawstwa, a także zdobywają nowe umiejętności. Pomagają w: opiece nad dziećmi podczas wycieczek, przygotowaniu zajęć i różnych uroczystości, zakupach, remoncie, sprzątaniu, czy dekorowaniu placówki. Wykonują też różne ozdoby na kiermasze. Gdyby nie wolontariat rodziców, z pewnością nie działoby się w „Nereuszu” tyle dobra.

 Klub Rodzica
Działa w placówce w Rudzie. Idea klubu jest taka, by dał on rodzicom możliwość spotykania się, przestrzeń do aktywnego działania i osobistego rozwoju, integracji i wspierania siebie nawzajem, a także podjęcia odpowiedzialności za życie placówki. Uczestnictwo w klubie jest dobrowolne. Klub zorganizował już: rodzinne ognisko, andrzejki „tylko dla dorosłych”, współorganizował rodzinne rekolekcje, przygotował wigilię oraz kilkakrotnie zorganizował akcję porządkowania ubrań i zabawek otrzymanych przez placówkę i ich przekazywanie osobom potrzebującym. Ponadto współorganizował „Świetlandię”, to jest zawody sportowe i zabawę dla ponad 500 dzieci. Klub rodzica uczestniczył też plenerowym musicalu, seansie kinowym oraz wycieczce w góry. Odbyło się również wiele rozmów min. na temat bycia trzeźwym alkoholikiem i radzenia sobie z głodem alkoholowym, pozostawiania w szpitalu dzieci po urodzeniu, drobiazgów, które budują dobry klimat w rodzinie (wszystkie te tematy zostały zainicjowane przez rodziców). Sytuacja,  w której osoby mogą się spotkać, razem napić kawy, zjeść upieczone przez siebie ciasto oraz skoncentrować się na tym, by zrobić coś dobrego dla innych w niesamowity sposób je wzmacnia.

 

Krąg biblijny
Po jednych z rodzinnych rekolekcji rodzice zwrócili się, by zorganizować spotkania, podczas których ktoś będzie im tłumaczył im Pismo Święte. Znalazł się ksiądz, który zgodził się je poprowadzić. Bardzo szybko przyjęły one formę Kręgu Biblijnego. Odbywają się co dwa tygodnie w soboty lub niedziele, w domach kolejnych uczestników i trwają do 2 godzin. Na spotkania osoby przychodzą przygotowane, to znaczy po przeczytaniu pięciu wskazanych rozdziałów Biblii. Spotkanie rozpoczyna się wspólną modlitwą za wszystkie obecne osoby, a kończy błogosławieństwem i wybraniem intencji, za którą wszystkie osoby przez następne dwa tygodnie modlą się codziennie „Zdrowaś Mario…”. Spotkanie podzielone jest na dwie części: w pierwszej ludzie dzielą się Słowem Bożym, rozmawiając o tym jak je rozumieją, co ono oznacza dla ich życia oraz pytają o kwestie dla nich niezrozumiałe. W drugiej części jest kawa i ciasto, czyli bycie razem. W enklawie beznadziei, ktoś zasiał ziarenko nadziei, dzięki czemu, choć warunki życia ludzi nie ulegają zasadniczej poprawie, to odzyskują oni poczucie godności, własnej wartości i sprawstwa. Potrzeby: doświadczenia bezwarunkowej miłości, nadziei i akceptacji, zdjęcia piętna złych wyborów i błędnych decyzji, niewikłającej obecności drugiego człowieka, rozumienia sensu beznadziejnych sytuacji, poznawania, możliwości dzielenia się dobrem i swoimi przemyśleniami, doświadczania rozwoju i przemiany własnego życia – zostają zaspokojone w miejscu i czasie gdzie sacrum (Słowo Boże, modlitwa, moc kapłańskiego błogosławieństwa) styka się z profanum (ludzkie tragedie, słabości, beznadziejne sytuacje, brak siły do życia). Funkcjonowanie Kręgu związane jest niewątpliwie z obecnością kapłana, który jest w nim obecny nie tylko po to, by „nauczać”, ale wszedł z każdą z tych osób w przyjacielską relację; oni wiedzą, że na księdza zawsze, niezależnie do dnia tygodnia, rodzaju sprawy i godziny dnia lub nocy mogą liczyć.

10 stycznia 2019
W dniach 11.01-13.01.2019 odbył się rodzinny wyjazd integracyjny do Wisły. W piątek rano spod halembskiej placówki  ruszyliśmy w podróż. Zanim dojechaliśmy do miejsca noclegowego mieliśmy postój w centrum Wisły, gdzie
23 listopada 2018
Co robisz dzisiaj o 12.00? Spotkaj się, otwórz serce, doświadczaj cudów :)! GODZINA ŁASKI – 8 grudnia, 12.00 do 13.00. Maryja w objawieniu powiedziała: „Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę

Aktualności z Wsparcia Rodzin

Wsparcie Rodzin Ruda Śląska

Stowarzyszenie Św. Filipa Nereusza w Rudzie Śląskiej

ul. Solidarności 21/4, Ruda Śląska

Czym jest Wsparcie Rodzin?

DOŁĄCZ DO NAS W SIECI:

STOWARZYSZENIE ŚWiętego FILIPA NEREUSZA

ul. Leśna 37, 41 – 706 Ruda Śląska, Skrytka pocztowa 28

KRS 0000013532

NIP 641-21-85-130

REGON 276699842

Nr konta bankowego:

84 1940 1076 3097 3767 0004 0000
Credit Agricole Bank Polska S.A

PODARUJ DOBRO:

WPŁAĆ DAROWIZNĘ

PRZEKAŻ 1% PODATKU

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ

KRS 0000013532

STOWARZYSZENIE ŚWIĘTEGO FILIPA NEREUSZA


Wybierz cel darowizny:

Wpisz kwotę darowizny (PLN):


Darowizna realizowana jest za pomocą usługi Dotpay. Rozliczenia transakcji kartą kredytową i e-przelewem przeprowadzane są za pośrednictwem Centrum Rozliczeniowego Dotpay.